Koszyk

Brak produktów w koszyku.

SKU: 000 Kategoria:

Small Brown Bike – Fell & Found LP

Brand: No Idea Records

85,00 zł

11 nowych piosenek na comebackowym albumie SBB, Już nie tylko post-hardcore, ale wręcz post-rock. Jest klimat, nastrój…

Eleven new songs, produced by J Robbins! This is SMALL BROWN BIKE's first full-length featuring the four original members since Our Own Wars, released in 1999 by No Idea Records.
Fell & Found was recorded at Million Yen Studios in Chicago, IL. Mike Reed, singer/guitarist, had this to say about the new album: “This record brings together everything we've done as a band, but still feels new. We didn’t over think things and just had fun making music again. We’ve written 20 or so songs since we got back together and these are some of our favorites."
Working with J Robbins was also a big factor in the overall sound of the album. Reed said, “Recording with J was something we've always wanted to do. It was such an honor to make it happen. He put in long days and kept the ship running smoothly. It was gratifying to come full circle and still have fun in the studio with your best friends. We owe a lot of that to J."

recenzja Pasazer # 28
SMALL BROWN BIKE – Fell & Found
Niezbadane są ścieżki sympatii polskiego hc/punkowca. Small Brown Bike to kapela na poziomie bliskim Hot Water Music, z dość podobnych stylistycznie rejonów, dziesięć lat temu robiąca sporą „karierę”, w Polsce znana pięciu koneserom na krzyż. 
Szorstki wokal, post-hardcore’owa, ale całkiem przebojowa melodyka, „sercowa” emocjonalność. Tak by pewnie mogły zabrzmieć zespoły z Dischordu lat 90-tych gdyby zapragnęły grać punk punk rocka i zapuściły brody. No i tak pamiętałem Small Brown Bike. Choć byli z północy, troszeczkę tej Florydy przemycali w swoich piosenkach i to było słychać na wszystkich trzech płytach jakie nagrali w latach 1999-2003, ze szczególnym uwzględnieniem drugiej „Dead Reckoning”.
Niestety „kariera” ich zmęczyła i w 2004 zagrali pożegnalny koncert. Ale po 5 latach zatęsknili i z zamiarem nagrywania rzadziej, i tylko kiedy wena nadchodzi, oraz nie przesadzania z koncertami, powrócili w 2009. Najpierw dwoma epkami, o których sami powiedzieli, że grają na nich "slower and colder”, a potem pierwszą po 8 latach przerwy dużą płytą „Fell & Found”.
No i ta płyta nie ma już raczej punkowego podbicia, ani „florydzkiego” brzmienia, choć znów wydała ją No Idea. Rzeczywiście połowa kapeli ma te brody, ale poszli jednak w intelektualne rejony. Nie zmienili drastycznie stylu, tylko zrezygnowali z tego szorstkiego pazura (ślady w „In Need Of Everything”). Jest klimat, jest nastrój, jest introspekcja, ale to wszystko rozmazane jak, z lekka impresjonistyczne, przyrodnicze fotki na okładce. Ładne, ale trochę bez treści. Bez śladów hardcore’owej agresywności. Prosty człowiek z Polski preferował by „szybciej i cieplej”.
Większości piosenek nie mogę odmówić urody. Ale im któraś bardziej klimatyczna, tym bardziej… nudnawa. Na finałowym 5-cio i pół minutowym „All Of Us” gdzie poszli w pluskanie na całego, lekko przysypiam… Jak dawniej mówiono o nich „post-hardcore”, tak wkrótce trzeba będzie przerzucić ich do szufladki „post rock”. (B) (No Idea)

1     Onward & Overboard
2     Rescue Mission
3     Fell & Found (The Walk)
4     In Need Of Everything
5     As We Go
6     A Minor Movement
7     Sleep River Sleep
8     On Repeat
9     You Always Knew Me
10     Just Bones
11     All Of Us

Regulamin sklepu   |   Polityka prywatności
Copyright © 2026, Pasażer Records & zine
www.pasazer.pl   |   pasazer@pasazer.pl