LEFTOVER CRACK – Constructs Of The State CD
Brand: Fat Wreck Chords
Zespół: LEFTOVER CRACK
52,00 zł
Leftover Crack to rzadki towar w świecie muzyki, który stworzył zupełnie unikalny podgatunek. Czerpiąc z sukcesu swojego pierwszego albumu, „Choking Victim”, Leftover Crack wzniósł ska/punk/crust na nowe wyżyny dzięki innowacyjnemu podejściu, które żartobliwie nazwali „squat-core”. Ich brzmienie łączy hardcore, metal, ska, muzykę klasyczną, grindcore, folk i wiele innych elementów, tworząc coś, co stało się złotym standardem współczesnego gatunku crust/punk. Album studyjny LOC z 2015 roku (pierwszy od 2004 roku), „Constructs Of The State”, jest tego jaskrawym przypomnieniem. Trzynaście utworów to dźwiękowy atak nasycony jawnie politycznymi i społeczno-ekonomicznymi treściami tekstowymi, z których słynie zespół. „Constructs Of The State” ukazuje progres zespołu w bardzo spójnym brzmieniu, a jednocześnie zawiera wszystkie zróżnicowane i zmienne składniki, których oczekują fani. Album może pochwalić się również udziałem wielu gwiazd punka, takich jak członkowie Operation Ivy, Crass, Bouncing Souls, Riverboat Gamblers, Blackbird Raum, Days N Daze, Conquest For Death, Intro5pect, żeby wymienić tylko kilku. Od początku do końca „Constructs Of The State” nie zwalnia tempa, przeskakując z jednego potężnego momentu w drugi.
Leftover Crack is a scarce commodity in the music world, having generated a sub-genre which was completely unique. Drawing on the success of their first iteration, „Choking Victim,” Leftover Crack took ska/punk/crust to new heights with the innovation of what they cheekily dubbed „squat-core.” Their sound infuses hardcore, metal, ska, classical, grindcore, folk and various other elements into what has become the gold standard of the modern crust/punk genre. LOC’s 2015 full-length (first since 2004), „Constructs Of The State,” is a jarring reminder of that fact. The 13 tracks are a sonic assault laden with the fiercely overt political and socio-economic lyrical content the band are known for. „Constructs Of The State” shows the band’s progression with a very cohesive feel yet it still contains all the varied and volatile ingredients that fans expect. The album also boasts contributions from a who’s who of the punk world including members of Operation Ivy, Crass, Bouncing Souls, Riverboat Gamblers, Blackbird Raum, Days N Daze, Conquest For Death, Intro5pect, just to name a few. From front to back, „Constructs Of The State” never lets up, thrashing from one massive moment to the next.
1. Archaic Subjugation
2. Don’t Shoot
3. Loneliness & Heartache
4. System Fucked
5. Slave To The Throne
6. Bedbugs & Beyond
7. Corrupt Vision
8. Last Legs
9. The Lie Of Luck
10. Poliamor Fiesta Crack!
11. Vicious Constructs
12. Amanecer De Los Muertos
13. The War At Home
LEFTOVER CRACK – Constructs Of State
Nowojorscy intelektualiści punk rocka. Trzecia płyta po dłuuuugiej, 11-letniej przerwie, nagrywana trzy lata, wkładka pełna bardzo sążnistych tekstów, zespół niby 4-osobowy, a lista gości liczy ponad 20 nazwisk… Spokojnie, to nie najnowsza płyta Pink Floyd, ale prawdziwe punki grające prawdziwego punka.
W międzyczasie odszedł „współlider” Ezra Kire, ale Sturgeon spokojnie daje sobie radę. Przez ostatnie lata był bardziej zajęty projektem Star Fucking Hipsters, który trzy świetne płyty wydał. Tamta orkiestra była niby lżejsza, bardziej ska-punkowa, niż „ska-crustowa”, ale słychać od razu, że obie maję jednego ojca.
Leftover Crack niby faktycznie używają crustowo-metalowych patentów, niby brzmią ostro i wokal niby skrzeczy, ale jest to zdecydowanie zbyt melodyjne niż jakakolwiek crustowa norma przewiduje. Jak na crustowe standarty, ta kapela jest nieprzyzwoicie przebojowa i atrakcyjna. Przy czym zdecydowanie łatwiej przyswajalna jest ta płyta, niż wczesny LC albo Choking Victim (czyli jeszcze inny zespół tych panów). A przede wszystkim jest to mocny dowód jak zagrać punk rocka w XXI wieku w jakiś niewyświechtany, a jednocześnie energetyczno-spontaniczny sposób
Krótkie, szybkie i proste piosenki, bez solówek i pierdolenia, a jednak całość jest tak maksymalnie zróżnicowana i z dbałością o detale zrobiona, że tylko irokezem podłogę zamiatać przed zespołem. Do tego solidne, społeczno-polityczne teksty, przy których słownik jest raczej nieodzowny. Wśród gości plejada punkowych sław, wymieniony jest nawet Penny Rimbaud, choć chyba raczej jako konsultant :). Masa instrumentów, masa klimatów, masa melodii. Może nie tak, że od ska do space opery, bo jednak wszystko się mieści w punkowej konwencji, ale od faktycznie niemal crustowych momentów, aż do szorstkiego, ale melodyjnego ska, po gościnny występ ekipy Intro5pect w punkowym techno i rejony country-folkowe z tarką i banjo. Jak ktoś jest przekonany, że już wszystko słyszał to polecam ten zespół. (bezkoc)





