LETADLO – …still live LP
Brand: papagajuv hlasatel
85,00 zł
Z natychmiastowym skutkiem przypominamy zespół Letadlo.
Pomimo deklaracji poprzedniego reżimu, nowa fala ze starą treścią miała coś do powiedzenia. Zwłaszcza młodszej i bardziej postępowej publiczności, której po prostu nie wystarczały wodewilowe żarty o reżimie. Nowa fala miała swój własny, unikalny wyraz w Czechosłowacji, podobnie jak wiele innych gatunków, które musiały znosić niekorzystny klimat systemu socjalistycznego. Jednym z zespołów, które w swoim czasie poruszyły stojące wody muzyczne, był niewątpliwie praski Letadlo. Dzięki nowatorskiemu połączeniu nowej fali i punka udało im się oczarować rzesze słuchaczy, którzy entuzjastycznie celebrowali ich pomimo krótkiego istnienia i stworzyli niezapomnianą atmosferę na koncertach.
Chociaż powiew tamtych czasów można obecnie przywołać w reprezentatywnym zestawie „…still live”, składającym się z dwóch nagrań koncertowych. Album ukazał się na winylu nakładem Papagájův hlasatel Records, wytwórni, która zajmuje się badaniem muzyki tworzonej przez młodzież dysfunkcyjną.
To wszystko żart
Że wszyscy tacy jesteśmy
Ale wiecie, wszystko się naprawi
Kiedy jesteście zmęczeni
To wręcz zaskakujące, że zespół Letadlo nie wydał jeszcze żadnych winylowych wspomnień, ani nie znalazł się na żadnej z kompilacji z epoki po upadku Żelaznej Kurtyny. Jednocześnie ich brzmienie było orzeźwiające, nieskomplikowane i ponadczasowe. Co udowadnia wiele utworów nawet po latach. Zaskakujące jest również to, że wspominając tamte czasy, zwłaszcza dziennikarze i aktorzy, rzadko wspominają nazwę zespołu. Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że muzykalność poszczególnych członków zespołu jest nie do podważenia. Świadczą o tym nie tylko zachowane nagrania, ale także fakt, że poszczególni członkowie grali później w zespołach krajowej sceny niezależnej. Jeśli chcecie zgłębić atmosferę tamtych czasów i wszystko, czego doświadczyli zespół Letadlo i jego fani, gorąco polecamy książkę „Prague Calling (Go Your Own Way)” ich perkusisty Jiříego Šimečka.
Zgorzkniały chłopak już za nią szaleje
Biegnie, rozmawia, radzi, da radę
Zawsze myśli o swoim szczycie
Nic nie przychodzi
Nic nie przychodzi
Zostało to napisane we wrześniu 1981 roku, kiedy Letadlo rozpoczynało swoją działalność. Nie był to tylko młodzieńczy zapach, który miał wzbudzić zainteresowanie dziewcząt, ale prawdziwie ambitne dzieło. „Pepa przynosił materiał na każdą próbę i tak było, że jeden utwór był zawsze skończony, a nad drugim się pracowało” – pisze Šimeček w swojej książce. Nic więc dziwnego, że pierwszy publiczny występ odbył się w listopadzie tego roku. Odbył się w Centrum Społecznościowym Litochleby w Miasteczku Południowym w ramach improwizowanego występu Teatru Sklep. To był początek, który zmotywował zespół i naładował go energią do dalszej pracy. Koncerty następowały szybko jeden po drugim, w miarę możliwości, a gwiazda Letadlo zaczęła wschodzić. Wkrótce o tych młodych mężczyznach mówiono nawet poza stolicą. Co przyniosło ze sobą pierwszy anonimowy donos i wzmożoną uwagę reżimu. We wrześniu 1982 roku zespół dał koncert w Domu Ludowym w Vysočanach, na który przybyło około 900 fanów. Po prostu, wielkie wydarzenie. Jednak wkrótce nastąpiło ostre zderzenie z ówczesną rzeczywistością. W Mikołajki zespół otrzymał telegram od przełożonych z dość nieprzyjemną, sarkastyczną zapowiedzią: Zawieszamy działalność zespołu Letadlo ze skutkiem natychmiastowym. Prawdopodobnie sami domyślacie się, o co chodziło w telegramie STOP.
Po prostu bycie
Neonami za szybą
Jestem szczęśliwy
Demonem, który czuje wiatr
Dobrze to sobie wyobrażasz
Znów otwierasz głowę
Więcej szczegółów o historii Letadlo można przeczytać w wyżej wymienionej książce. Jeszcze przed zakazem kręcili u Martina Kratochvíla, lidera zespołu Jazz Q. Odpracowywali godziny spędzone w studiu podczas budowy jego willi. Otrzymali również propozycję nakręcenia klipu do programu „Amatorzy prezentują”, który dla Telewizji Czechosłowackiej przygotował František Ringo Čech. Klip „Ryba”, z tekstem znacząco inspirowanym książką Kurta Vonneguta, do dziś można obejrzeć na YouTube. Premiera telewizyjna miała jednak miejsce dopiero po wprowadzeniu zakazu. Oprócz czterech głównych filarów: Josefa Vondráška, Ivo Hegera, Petra Václavka i wspomnianego Jiříego Šimečka, zespół miał w swoim dorobku kilku muzyków (m.in. znanego z Zikkuratu Jiříego Křivkę) i stylowych wokalistów. Album „…still live” ukazał się nakładem PHR na tradycyjnie czarnym winylu z epoki, z książeczką zawierającą zdjęcia, krótką historię zespołu i kopie artykułów z ówczesnej prasy. Nagrania zostały zremasterowane przez Zdeněka Šikýřa. Na okładce widnieje logo zespołu, inspirowane popularnym napojem, który nie był powszechnie dostępny w czasach istnienia Letadlo. Przenieś się więc w przeszłość i daj się ponieść prądom, które przez jakiś czas były nieoczekiwane.
S okamžitou platností připomínáme činnost skupiny Letadlo.
Navzdory proklamacím bývalého režimu měla nová vlna se starým obsahem co říct.
A to především mladšímu a progresivnějšímu publiku, které se jednoduše nespokojilo
s estrádními prorežimními tajtrlíky. Nová vlna měla v Československu své osobité
vyjádření, stejně jako mnoho jiných žánrů, které musely skousnout nepřející klima
socialistického zřízení. Jednou z kapel, jež ve své době rozčeřily stojaté hudební
vody, bylo bezesporu pražské Letadlo. Svou neotřelou kombinací new wave a punku
dokázalo uhranout množství posluchačů, kteří je i přes krátkou dobu existence
nadšeně oslavovali a na jejich koncertech vytvářeli nezapomenutelnou atmosféru.
Alespoň závan té doby si aktuálně můžeme připomenout na reprezentativním výběru
„…still live“ poskládaném ze dvou koncertních záznamů. Album vychází na vinylu u
osvědčeného badatele skrze muziku produkovanou závadovou mládeží, u
Papagájův hlasatel records.
Je to všechno legrace
Že sme všichni takový
Ale to víš, to se všechno napraví
Až budeš unavenej
Je až zarážející, že kapele Letadlo doposud nevyšla žádná vinylová vzpomínka, ani
po pádu železné opony nebyla zařazena na některou z dobových kompilací. Přitom
jejich sound byl osvěžující, nevyumělkovaný a nadčasový. Což mnohé skladby
dokládají i po letech. S podivem je také to, že při vzpomínání pamětníků, především
pak novinářů a přímých aktérů doby, název kapely málokdy padne. Přitom o
muzikantských kvalitách jednotlivých členů nemůže být sporu. Dosvědčují to nejen
dochované hudební záznamy, ale také fakt, v jakých kapelách tuzemské nezávislé
scény jednotliví členové následně působili. Pokud chcete prozkoumat dobový odér, a
vše, co kapela Letadlo a její následovníci prožívali, vřele doporučujeme knihu Praha
Calling (jít svou cestou) z pera jejich bubeníka Jiřího Šimečka.
Hořký kluk už za ní duní
Běhá, mluví, radí, to umí
Myslí pořád na svůj vrchol
Nic nepřichází
Nic nepřichází
Psalo se září roku 1981, když Letadlo zahájilo činnost. Nešlo jen o mladistvé
machrování, co by vzbudilo zájem dívek, ale o skutečně ambiciózní práci. „Pepa nosil
na každou zkoušku materiál a bylo to tak, že se vždy dodělala jedna skladba a druhá
se rozpracovala,“ píše Šimeček ve své knize. Není se tedy co divit, že první veřejné
vystoupení proběhlo již v listopadu téhož roku. Událo se tak v KS Litochleby na
Jižním Městě v rámci improvizačního představení divadla Sklep. To byl start, který
kapelu motivoval a nabil ji energií do další práce. Koncerty následovaly v rámci
dobových možností v rychlém sledu a hvězda Letadla začala stoupat. Brzy se o
těchto mladících mluvilo i za hranicemi hlavního města. Což s sebou přineslo i první
anonymní udání a zbystření pozornosti režimu. V září 1982 absolvovala skupina
koncert v Lidovém domě na Vysočanech, kam dorazilo zhruba 900 fanoušků.
Jednoduše velká věc. Ovšem brzy následoval tvrdý střet s realitou doby. Až
nechutně jízlivě totiž kapele na Mikuláše přišel telegram z vyšších míst se strohým
oznámením: S okamzitou platnosti pozastavujeme cinnost skupine Letadlo. To
provařené telegramové STOP si již jistě domyslíte sami.
Jen tak bejt
Neóny za sklem
Mám radost
Démon pocit fouk
Hezky si vymýšlíš
Hlavu zas otvíráš
I další podrobnosti z historie Letadla se můžete dočíst ve zmíněné knize. Ještě před
zákazem natáčeli u Martina Kratochvíla, kapelníka skupiny Jazz Q. Hodiny strávené
ve studiu si poctivě odpracovávali při budování jeho vily. Dorazila také nabídka na
natočení klipu do pořadu Amatéři uvádějí, který pro Československou televizi
připravoval František Ringo Čech. Klip Ryba s textem výrazně ovlivněným knihou
Kurta Vonneguta si můžete na YouTube prohlédnout i dnes. Premiérové televizní
vysílání ale proběhlo až po zákazu skupiny. V kapele si krom čtyř základních pilířů
Josefa Vondráška, Ivo Hegera, Petra Václavka a zmíněného Jiřího Šimečka během
existence zahostovalo pár muzikantů (např. Jiří Křivka známý ze Zikkuratu) i
stylových vokalistek. Album „…still live“ vychází u PHR na tradičně dobovém černém
vinylu s bookletem obsahujícím fotografie, stručnou historii uskupení či kopie článků
z tehdejšího tisku. O remasterování nahrávek se postaral Zdeněk Šikýř. Na obalu se
nachází logo kapely, které bylo inspirováno jedním populárním nápojem, který v době
existence Letadla nebyl příliš k mání. Tak vzlétněte do minulosti a aspoň chvíli se
nechte unášet na proudech, kterým nebylo přáno.
https://papagajuvhlasatelrecords.bandcamp.com/album/still-live
Tracklist:
01. Drdol
02. Jen tak bejt
03. Smějeme se ve městě
04. Flash lighting
05. Tonda r´n´r star
06. Ať je to vostrý
07. A pojedem jinak
08. Hudba a film
09. Sněhová královna
10. Poslední cigareta
11. Pretty vacant





