Svine! – Svine! CD
Brand: papagajuv hlasatel
25,00 zł
Motoryczny hardcore/punk w guście Poison Idea / Motorhead / Victims. Zero czeskiej ludyczności, choć niewątpliwie stamtąd zespół pochodzi.
1 Vsechno Bylo Receny
2 Kazdej Z Nas
3 Nebudu Hrat
4 Neverim
5 Kam Se To Zenem?
6 Vanocni
7 Idea
8 Barmanska Lidova
9 Love Song
10 J. H. K.
Pamiętam split Svine ze Słowakami z Illegality sprzed bodaj czy nie sześciu już lat; pamiętam, że był extra wydany; pamiętam, że całkiem przyzwoity, ale nie umywał się nawet do ich nowej płyty.
Jest krótka, ale treściwa – kawałki po minuta-półtorej, i generalnie hula prawidłowo. Czesi trzymają rękę na pulsie. Bez rewolucji, ale jednak nabyli coś z crustowego podejścia do rock’n’rolla („Kam Se To Zenem?”), które ostatnio mocno odświeżyło tę najbardziej podziemną niszę punk rocka. A więc solidna, motoryczna, może trochę zbyt jednostajna, ale stricte punkrockowa baza, plus kapka Motorheada, czy nawet momentami Black Sabbath. Old school punk rock z Ameryki w guście Poison Idea z dodatkiem hardrocka i metalu. Gdyby jeszcze trochę pisku opon, mielibyśmy niemal Victims, ale i tak ma powodów do grymasów. Plus lakoniczne, celne i raczej gorzkawe teksty, mocno tkwiące w punkowych realiach.
Krążek wydano w oszczędny, ale bardzo efektowny sposób, jako czarno-srebrny eko-pack z dyskretną grafiką.
Rzecz wykracza zdecydowanie poza wymiar lokalny. Nikt z piątki ze Svine!, nie zgrzeszył nawet myślą, a co dopiero uczynkiem w stronę czeskiej ludyczności, niemniej kiedy zobaczyłem, że realizator nazywa się „Kocourek” musiałem zaniżyć poziom tej recenzji i o tym wspomnieć. Mój kocurek interesuje się tylko pełną miską. (B) (Papagajuv Hlasatel)
(recenzja, Pasazer 26)





